Na starcie drogi zawodowej


Absolwent na rynku pracy – ten temat powtarza się dość często w związku z trudną sytuacją i brakiem doświadczenia młodych wkraczających na rynek. Dlaczego tak się dzieje? Sami absolwenci poszukują odpowiedzi na to pytanie… Jednak  jak się okazuje nieco za późno, bo dopiero po ukończeniu studiów, kiedy doświadczają bezrobocia i naturalnie wypadają poza krąg tej jakże uprzywilejowanej grupy jaką są studenci. Odnalezienie się w rynkowej dżungli nie należy do najłatwiejszych zadań, szczególnie, gdy wybór kierunku nauki nie był do końca przemyślaną i świadomą decyzją.

Obserwując środowisko młodych i należąc do jego grona miałam okazję na własnej skórze doświadczyć zawodowego być albo nie być. Z perspektywy czasu odnajduje sposób na ścieżkę rozwoju rozumianego całościowo, który nie tylko zapobiega tkwieniu w ślepej uliczce oderwanej od rzeczywistości, minimalizuje stres, ale pozwala na świadome zarządzanie własnymi zasobami.

 To co istotne to zainwestowanie w siebie  w sensie rozwojowym. Nie każdy odczuwa potrzebę działania w okresie studiów, bo często jest to moment  przeczekania niewłaściwego wyboru. Jeśli tak się zdarza, to warto przeanalizować sytuację w jakiej się znaleźliśmy i wycisnąć z niej pozytywne aspekty. Co daje Ci dana przestrzeń, społeczność w której jesteś, jak możesz wykorzystać wiedzę, którą chcąc nie chcąc przyswajasz na potrzeby odhaczenia kolejnego semestru na uczelni.

Zastanowienie się nad własnymi potrzebami to klucz do sukcesu. Nie wiedząc czego chcemy brniemy w obszary, które nie dają satysfakcji, a przy tym wysysają z nas życiową energię. Pomocne mogą okazać się szkolenia, warsztaty, eventy, o których dostępność nie musimy się martwić, byle by znaleźć czas i chęć na uczestnictwo.  Jako uczestnik wydarzenia mamy okazję „popróbować siebie”
w nowej roli, otoczeniu. Naturalnie podlegamy też sieciowaniu, dzięki czemu budujemy własną bazę kontaktów. Jeśli sami nie potrafimy stworzyć listy zasobów, potrzeb to warto udać się do specjalisty
– coacha, trenera, terapeuty. Lepszego czasu na takie przemyślenie nie będzie.

Już na studiach uruchamia się proces narzekania na los i zbędnego gdybania, co by było gdybyśmy byli na innym kierunku, w innym mieście, na innej uczelni. Nie przypisujmy odpowiedzialności za siebie losowi. Za wszystko to, co się wydarza odpowiedzialność ponosimy my. Warto jak najwcześniej takiego zarządzania swoim życiem  się nauczyć. Bycie tu i teraz pozwoli Ci na efektywny rozwój i autentyczną radość z tego co robisz.

Nie pędź! Studencki life pełen jest wrażeń, imprez, stresorów przedsesyjnych. To etap niezapomniany, jednak warto dozować sobie to, co zbytnio pochłania czas, delegować czynności i zwolnić tempo. Świat zapewnia nam wystarczającą ilość informacji, wręcz bombarduje nas mnogością bodźców. Slow w życiu, w pracy, w ,związku w stylu życia – o to zabiega coraz większa część społeczeństwa. Wykształcając w sobie już teraz pewne postawy, wkroczysz w „dorosłe życie” mniej boleśnie, niż prezentują to media.

Wystawiaj się na próbę. Tak dobrze słyszałeś. Tkwiąc w wygodnej akademickiej rzeczywistości nie odkryjesz tego jak zmienia się i kreuje  sfera zawodowa. Czas studiów to chwila na zbudowanie podwalin własnej marki. Praktyki, staże, projekty badawcze – to szansa na zdobycie wymaganego od nas doświadczenia, sprawdzenie siebie w roli pracownika, a przede wszystkim praca w gronie ekspertów i nawiązywanie kontaktów, które mogą zaprocentować w przyszłości. Jeśli sprawdzisz się we współpracy z kimś z branży, jest duża szansa, że zostaniesz polecony. Wtedy czeka Cię uczciwe konkurowanie z innymi kandydatami o dane stanowisko.

W dzisiejszych czasach istnieje przekonanie, że dobrą posadę zdobywa się po znajomości i młodzi ludzie zniechęcają się do udziału w takiej rekrutacji. Nie idź tam, gdzie tworzona jest fikcyjna rekrutacja- zaoszczędzisz sobie negatywnych emocji .

 Rzetelnie przygotuj CV – każde odpowiednio pod konkretną ofertę pracy.  Nie twórz kopii, szablonów- niech to będzie Twoja prawdziwa opowieść o sobie. Nie koloryzuj, nie pisz nieprawdy – to da się zweryfikować podczas kolejnych etapów rekrutacji. Udział w rozmowie rekrutacyjnej to najlepsze ćwiczenie, do, którego nie przygotujesz się z najlepszych podręczników HRowych i opowieści znajomych – to trzeba przeżyć. Dzięki takiej aktywności nabierzesz pewności siebie. Po odbytym spotkaniu możesz poprosić  pracodawcę o feedback z rozmowy. Dzięki temu będziesz miał okazję zweryfikować błędy i lepiej przygotować się do kolejnej, bo będą kolejne. I tu uzbrój się w cierpliwość. Na jedno nie, odpowiadaj przystąpieniem do pięciu kolejnych ofert.

Korzystaj z okazji. Często zdarza się, że otrzymujemy propozycje udziału w jakimś wydarzeniu, ofertę wykonania ważnego zadania. Strach umiejętnie odsuwa od nas szansę na rozwój  – ale to właśnie poza strefą komfortu dzieją się cuda. Poszerzając ją, zyskujemy nową przestrzeń do działania, a im więcej przestrzeni, tym więcej możliwości.

Nie ulegaj stereotypom. Myśląc stereotypowo ograniczasz swój zasięg działania i motywację. Otwieraj się na nowe doświadczenia, te negatywne traktuj w kategorii lekcji, nie porażki. To od Twojego nastawienia i sposobu myślenia zależy jak będziesz odbierany i w jaką interakcję wejdziesz
z innymi. Jesteś z małej miejscowości i masz gorzej? Nie przypisuj niemożności tworzenia np. lokalnym ograniczeniom. Poza tym przeszkody hartują i uczą pokory. To cenna lekcja dla młodych gniewnych.

Rozwój niesie ze sobą duże zmiany, nie tylko przestrzeni w jakiej żyjesz, ale też ludzi.  Wartościowe kontakty same się obronią, innym pozwól na naturalne wygaśnięcie. Każdy ma prawo wyboru swojej drogi. Nie staraj się na siłę zmieniać kogoś, kto tej zmiany w danym momencie życia nie potrzebuje. To co możesz robić to dzielić się wiedzą, pokazywać możliwości, inspirować.

Zdefiniuj pojęcie sukcesu w swoim życiu. Nie sugeruj się  tym, co poddaje Ci świat, nie utożsamiaj się  ze ścieżką sukcesu znajomego, który już go osiągnął. Żyj swoim życiem i miej na niego plan. Dzięki jasno określonym celom, łatwiej jest utrzymać kierunek i na bieżąco dokonywać korekty. Nie przerażaj się planowaniem– to nie pozbawi Cię młodzieńczej spontaniczności i kreatywnego działania. Tworzenie mapy postępowania da Ci szereg opcji i rozwiązań, pozwoli spojrzeć szerzej.

Wykorzystaj okres studiów do gruntownego przygotowania się na wejście na rynek pracy i spotkanie z pracodawcą. Z wiedzą, kwalifikacjami i pierwszym doświadczeniem wkrocz z konkretnym pomysłem.

Życzę Ci odwagi do spełniania zawodowych marzeń i gotowości do wprowadzania zmian w swoje życie.

Powodzenia!

Dorota Siwek