Świadome życie – minfulness


Życie slow nabiera głębokiego sensu i staje się pełne jeżeli przeżywane jest świadomie. Pojęcie slow/powoli nie znaczy jedynie tempa w jakim żyjemy. Powoli znaczy po-woli, zgodnie z wolą, ze świadomym wyborem. Tak to rozumiem. 

Gdyby do stylu slow dodać mindfulness/uważność, jako tą przysłowiową wisienkę na tort, z pewnością jakość życia mogłaby wzrosnąć istotnie, wkroczyć na drogę świadomości i pozostawać na niej w kontakcie z teraźniejszością, w zgodzie ze sobą i światem, bez pośpiechu, w którym czujemy się zagubieni i przytłoczeni.

„Często tak się w życiu zapędzamy, że przemykamy przez kolejne chwile z myślą o tym, aby tylko doczekać jakichś innych chwil, kiedyś w przyszłości. Życie upływa nam na odfajkowywaniu kolejnych pozycji z listy spraw do załatwienia, po czym wyczerpani padamy na łóżko tylko po to, by nazajutrz rano znów wprząc się w kołowrót działania. Ten sposób życia, o ile można to nazwać życiem, dodatkowo się komplikuje na skutek coraz wyższych wymagań, które stawiamy samym sobie oraz innym, i tych, które inni stawiają nam. Wymagań w dużej mierze wynikających z naszego coraz silniejszego uzależnienia od wszędobylskiej techniki cyfrowej. Efektem tego jest stale rosnące tempo życia. Jeżeli nie mamy się na baczności, bardzo łatwo jest utożsamić się z działaniem do tego stopnia, że zapominamy, kim jesteśmy – zapominamy kto i po co działa.

   Tu właśnie powinna wkroczyć uważność. Przypomina nam ona, że możliwe jest przejście z trybu działania w tryb bycia, a dzieje się to za sprawą przytomności umysłu. Wtedy nasze działanie może wychodzić wprost z naszej istoty, może być bardziej spójne i skuteczne. Co więcej, działanie już nas nie wyczerpuje, ponieważ uczymy się żyć świadomie we własnym ciele i w jedynym momencie, w którym jesteśmy żywi – w tej trwającej właśnie chwili”. /Jon Kabat-Zinn/

   Przejście z trybu ciągłego działania w tryb świadomego bycia jest sztuką, której można się nauczyć rozwijając w sobie mindfulness/uważność, wrodzoną zdolność każdego z nas.

   Uważność definiowana jest jako szczególny rodzaj uwagi: świadomej, nieosądzajacej, intencjonalnie kierowanej na bieżącą chwilę. To świadomość zdarzeń zewnętrznych i doświadczeń wewnętrznych na poziomie ciała, myśli i emocji oraz świadomość własnych reakcji na to co się nam przydarza. To świadome doświadczanie życia, jego każdego momentu z życzliwością i akceptacją, z dbałością o siebie i innych.

„Uważność jest szczególnym stosunkiem do doświadczenia lub sposobem pojmowania życia, który zmniejsza cierpienie i czyni je bogatym oraz pełnym treści. Dzieje się tak dzięki dostrojeniu się do doświadczenia, które pojawia się tu i teraz, oraz dzięki bezpośredniemu wglądowi w to, jak nasze umysły tworzą niepotrzebne cierpienie” /Ronald Siegel/.

   Uważność pomaga wejść w kontakt ze swoją wewnętrzną mądrością, odnaleźć w sobie spokój i życzliwość, siebie poznać i pokochać, sobie zaufać. Zwykle tak jest, że jeżeli dojdziemy do ładu ze sobą i siebie zaakceptujemy takimi jakimi jesteśmy, to wszystko wokół nas samo się układa. Uważna obecność w tu i teraz może się też okazać tym wciąż poszukiwanym przez nas szczęściem, poszukiwanym zazwyczaj nie tam gdzie można je znaleźć….

   Dzięki uważności możemy wzmocnić samoświadomość, rozpoznać nawykowe wzorce myślenia, odczuwania i zachowania, możemy obserwować własne myśli i uczucia, zamiast utożsamiać się z nimi i działać pod ich wpływem. Możemy korzystać z własnych zasobów utrzymując żywy kontakt z doświadczaniem rzeczywistości, przez co życie staje się barwniejsze i żywsze.

   Może zbyt rozwlekle piszę o uważności? Nie sposób jej jednak zdefiniować jednym zdaniem, pomimo tego, że jest prosta i nie wymaga żadnych wysiłków. Jest jak wakacyjny czas, wolny od wszelkich obowiązków, czas w którym niczego nie trzeba robić, wystarczy po prostu BYĆ.

   A jaki wpływ uważność wywiera na doświadczany stres, z którym radzimy sobie na różne sposoby?

Zazwyczaj stresowi albo ulegamy, albo go redukujemy. Ulegamy reagując automatycznie. Taka strategia przynosi szkodliwe skutki w obszarze osobistym, zawodowym i społecznym,  prowadzi do wypalenia, uzależnień i chorób. Chcąc zwalczyć lub zredukować stres dbamy na przykład o wypoczynek, właściwą dietę, kontakty z ludźmi i przyrodą, uprawiamy sporty, stosujemy różne techniki relaksacyjne, korzystamy z różnorodnych metod doraźnie tylko poprawiających nasze zdrowie i samopoczucie. Efekty wymienionych działań, jeżeli realizowane są zadaniowo, bez świadomego w nich uczestniczenia, zazwyczaj przynoszą krótkotrwałe korzyści.

Stres nie musi być wrogiem, może być nauczycielem, dzięki któremu lepiej poznajemy siebie, swoje reakcje na sytuacje trudne. Będąc uważnymi możemy świadomie na stres odpowiadać, opanować go ze skutkiem długofalowym. Wymaga to zmiany stylu życia – przyjęcia odpowiedzialności za swoje zdrowie i samopoczucie.

   Uważni nie doświadczają negatywnych skutków stresu, stres ich nie wypala. Brzmi to niewiarygodnie? A jednak… Dzieje się tak dzięki ich spokojnemu umysłowi i wglądowi w przyczyny doświadczanego stresu. Osoby posiadające kontakt z chwilą obecną, świadome tego co się z nimi dzieje, potrafią mądrze zdecydować w jaki sposób na stres odpowiedzieć, zamiast ulegać nawykom.  Mówiąc o nawykach mam na myśli zwyczaje umysłu wciąż analizującego minione zdarzenia, tworzącego wyobrażenia o nadejściu kolejnych w przyszłości, oceniającego, unikającego nieprzyjemności oraz uganiającego się za przyjemnościami, skupionego na wielości zadań wykonywanych często w pośpiechu. Zawierzenie treściom rodzącym się w naszych głowach odcina nas od kontaktu z rzeczywistością.

Rzadko kiedy mamy świadomość interpretowania zdarzeń. Kiedy zaistnieje jakieś zdarzenie, wewnętrzne lub zewnętrzne, natychmiast, wręcz automatycznie, dokonujemy jego interpretacji i oceny. Najczęściej odbywa się to nieświadomie i bardzo szybko. W ślad za dokonanymi ocenami pojawiają się uczucia i reakcje w ciele, co „upewnia” nas, że interpretacja jest „prawdziwa”, więc zgodnie z jej treścią reagujemy również automatycznie.

   Osobom praktykującym uważność znane jest krótkie ćwiczenie nazywane „kołem ratunkowym”. Pomaga ono skupić rozproszony umysł. Jego celem nie jest dokonanie zmiany aktualnego doświadczenia, jego celem jest jasny ogląd rzeczywistości, zwrócenie uwagi na to czego aktualnie doświadczamy, po to, aby w następnej kolejności świadomie dokonać wyboru działania. Jest bardzo pomocne w wyzwoleniu się z trybu automatycznego pilota i przeniesieniu uwagi na chwilę bieżącą, aby wejść w kontakt ze sobą. Ćwiczenie pomaga radzić sobie w trudnych momentach, ze stresem, z trudnymi emocjami i uporczywymi myślami. Składa się ono z trzech kroków, każdemu z nich poświęcamy 1 do 3 minut. Można też wydłużać ten czas. Jak każde koło ratunkowe, żeby nam służyło w potrzebie, musi być stosowane J

Krok 1: Zatrzymaj się, usiądź albo stań. Zapytaj siebie: Jak się mam? Co się dzieje wokół mnie i we mnie? Jakie myśli kłębią się w mojej głowie? Jakich emocji czy uczuć doświadczam? Jakie odczuwam wrażenia w ciele? Pozwól sobie na zaciekawienie wszystkim co sobie uświadamiasz, wszystkim co jest, bez względu na to jakie jest, powstrzymując się przed zmienianiem i ocenianiem.

Krok 2: Skupiaj uwagę wyłącznie na oddechu, na odczuciach w ciele towarzyszących każdemu wdechowi i wydechowi. Możesz liczyć oddechy.

Krok 3: Utrzymując kontakt z oddechem, rozszerz uwagę na całe ciało, na jego ułożenie, ciężar, wrażenia zeń płynące, wyraz twarzy, uświadom sobie przestrzeń wypełniającą ciało i przestrzeń wokół.

Przedstawione ćwiczenie jest jednym z wielu stosowanych w 8-tygodniowym Programie Redukcji Stresu Opartej na Uważności – MBSR (Mindfulness-Based Stress Reduction). Program został opracowany przez Jona Kabat-Zinna  i współpracowników w Klinice Redukcji Stresu przy Uniwersytecie Massachusetts w 1979r. Do dzisiaj stosowany jest z powodzeniem na całym świecie, co potwierdzają liczne badania naukowe. Metoda kierowana jest do ludzi borykających się z bólem fizycznym i emocjonalnym, a także do każdego, kto posiada motywację do zoptymalizowania swojego samopoczucia.

   Program MBSR może być realizowany jedynie przez osobę posiadającą certyfikat nauczycielski.

   Szersze informacje o mindfulness, o kursach redukcji stresu i rekomendowanych nauczycielach MBSR w Polsce zawarte są na stronie internetowej Polskiego Instytutu Mindfulness: www.polim.pl

Lucyna Marcinkowska-Wróbel, nauczycielka MBSR.